29 VI 1988 r. Modlimy się, dziękujemy, prosimy o umocnienie dla jednego z nas, o radę...
Odpowiada Maryja:
- Mój synku, nie bój się, bo nie ma mocy, które mogłyby wejść pomiędzy Mnie a ciebie. Czy pragniesz, abym to Ja cię prowadziła?
- Tak.
- Więc będę twoją Matką. Ja jestem Matką łagodną, cierpliwą i wszystko wybaczającą. Dlatego nie martw się i nie niepokój. Pragnę wprowadzić cię w służbę na całe twoje dalsze życie. Jeżeli będziesz polegał na Mnie i nie pozostawisz Mnie (nie odejdziesz), bądź pewien, że doprowadzę cię do Tronu mego Syna.
Moja miłość zjednoczona z miłością Jezusa, Króla waszego, jest nieskończona. Dlatego proszę cię, dziecko, nie kłopocz się i nie zajmuj się sobą zbytnio, bo odtąd Ja myśleć będę o tobie... i wszystko powoli uładzi się. Proszę cię tylko, nie unikaj Mnie i o wszystkim, co w sobie zauważysz nieuporządkowanego czy szkodzącego innym, mów Mi i oddawaj, prosząc abym Ja cię uleczyła; a Ja nie spocznę, dopóki nie przemienię cię, abyś stał się takim, jakim zapragnął cię mieć mój Syn.
Moje dziecko, od tej pory wiedz, że masz Matkę, która jest z tobą zawsze. (...)
Ja szykuję drogę Synowi memu, bo dobrowolnie uznaliście Mnie Królową swoją i kochacie Mnie. Od tej pory poszukuję pomocników i wzywam każdego, a jeśli odpowie Mi, stanie się moim żołnierzem. Liczę na ciebie, mój synku.
- Czy przeważa teraz dobro czy zło w naszym narodzie?
- Z Bożej perspektywy, synku, nie ma "złych" - są tylko nieszczęśliwi, głodni, oszukani, ślepi i okaleczeni: dlatego poddają się mocom ciemności. Na to wszystko istnieje jedno lekarstwo: miłość Boga, który Krwią Syna swojego - i mojego - może zmyć z was w jednej sekundzie cały wasz brud i nalot, którym zostaliście pokryci.
- Pytanie było ilościowo-statystyczne. Czy się, Matko, uchylasz (od odpowiedzi)?
- Tak, synku, ponieważ statystyka nic nie znaczy wobec miłosierdzia Bożego. W Jego Świecie istnieje nieustające zmiłowanie i przyjęcie Go lub odrzucenie przez wolną wolę ludzką. Zło i dobro walczy w każdym z was i od was samych zależy, które z nich zwycięży. A to jest właśnie wasze zadanie - tych, którzy współpracują ze Mną: walczyć o każdą duszę ludzką, prosić, interweniować, samemu przebaczać i samemu być przykładem. Naśladuj Mnie, synku, bo Ja nigdy nie rezygnuję z żadnego z was i ufam, że miłością mogę wzbudzić w was odzew. Czy to zrozumiałeś?
- Tak. Nas naród jest w fazie intensywnej edukacji, żeby udźwignął zadania, które go czekają. Czy zbliżamy sie do Bożych wymagań?
- A więc mów precyzyjnie. Jednego ci nie wolno: tracić nadziei i wiary w swój naród. A jeżeli nawet wszyscy byście ją stracili, Ja będę wierzyła, że zdolni jesteście odrodzić się.(...)
Kiedy już zwrócicie się ku wartościom rzeczywistym i ważnym: ku miłości naszej do was i ku służbie, wówczas Ja was oczyszczę. I na ciebie liczę, synu. A czy możesz Mi uczciwie powiedzieć, że jesteś dobry?
- Całkiem daleko. Miewam dobre odruchy i dobre "ciągoty".
- To jest właściwa odpowiedź, ponieważ jesteś człowiekiem. I Apostołowie - za życia Jezusa - nie byli inni. Ja, Matka, przychodzę do was, aby wam pomóc stawać się prawdziwymi Jego sługami. Nie przychodzę do doskonałych, lecz do tych, którzy Mnie potrzebują, i jeśli Mi zawierzą, to prowadzę ich do właściwej im doskonałości. Czy to zrozumiałeś, synku?
- Tak.
- Błogosławię was, dzieci. Błogosławię was wszystkich, obejmuję i przytulam do Serca, moje kochane, zmęczone dzieci.
(Anna "Zaufajcie Maryi," s. 35-36)
UZDROWIENIE PRZEZ MARYJĘ... "Zranione ciało jest jak złamana roślinka, której Bóg daje Maryję. Jednak roślinka nie jest skierowana ku Maryi, lecz w górę, ku słońcu, ku domowi Ojca, aby w Nim być na zawsze. Zranione ciało nie jest też wszczepione w Maryję, lecz w Jezusa, który przyjął na siebie cały ból zranionego ciała." (Ks. Adam Rybicki "Uzdrowienie przez Maryję")
27 czerwca 2010
25 czerwca 2010
Ja nigdy nie tracę nadziei
26 V 1988 r. Dzień Matki.
Mówi Maryja:
Jestem waszą Matką, zawsze obecną, nieustannie nad wami czuwającą. Cokolwiek robicie dla mojego Syna, robicie to ze Mną, bo Ja prowadzę dzieło Jego w świecie. Tu, w moim kraju, przygotowuję was do podjęcia służby mojemu Synowi przez cały naród, przez wszystkich. (...)
Ja się nie zrażam, bo znam wasze serca i wierzę, że może obudzić się miłość w każdym z was. Pamiętajcie moje drogie dzieci, które tak dobrze znam, że Ja nigdy nie tracę nadziei. (...)
Pamiętajcie, że macie Orędowniczkę, nawet w najcięższych chwilach waszego życia. Dlatego nie bójcie się grozy, która nadchodzi, bo Ja was ocalę.
(Anna "Zaufajcie Maryi", s. 34-35)
Mówi Maryja:
Jestem waszą Matką, zawsze obecną, nieustannie nad wami czuwającą. Cokolwiek robicie dla mojego Syna, robicie to ze Mną, bo Ja prowadzę dzieło Jego w świecie. Tu, w moim kraju, przygotowuję was do podjęcia służby mojemu Synowi przez cały naród, przez wszystkich. (...)
Ja się nie zrażam, bo znam wasze serca i wierzę, że może obudzić się miłość w każdym z was. Pamiętajcie moje drogie dzieci, które tak dobrze znam, że Ja nigdy nie tracę nadziei. (...)
Pamiętajcie, że macie Orędowniczkę, nawet w najcięższych chwilach waszego życia. Dlatego nie bójcie się grozy, która nadchodzi, bo Ja was ocalę.
(Anna "Zaufajcie Maryi", s. 34-35)
14 czerwca 2010
Nie bójcie sie, bo macie Matkę
Pytamy Maryję, czy Ona chce nam coś powiedzieć.
Maryja mówi:
Moje drogie dzieci! Przecież tu jestem wśród tych, którzy we mnie wierzą i kochają Mnie tak, jak umieją. Dlatego nie muszę wam przypominać, że Bóg mój oddał Mi was w opiekę.
Powtarzam nieustannie to jedno: nie bójcie sie, bo macie Matkę. Dziękujcie za Jego wielką troskę o was, za bezpieczeństwo, które wam daje, a które niedługo stanie się widoczne wobec katastrof, które doświadczą inne narody wokół was.
Jeszcze raz chcę wam przypomnieć, dzieci, prośbę mojego Syna, abyście się modlili z całego serca, gorąco, za tych, którzy będą ginąć, bo kiedy to się dziać będzie, nie chciałabym widzieć waszego wstydu i żalu z powodu zmarnowanych możliwości ratowania dusz ludzkich.
(Anna "Zaufajcie Maryi", wyd. Księży Marianów, Warszawa 1993)
Maryja mówi:
Moje drogie dzieci! Przecież tu jestem wśród tych, którzy we mnie wierzą i kochają Mnie tak, jak umieją. Dlatego nie muszę wam przypominać, że Bóg mój oddał Mi was w opiekę.
Powtarzam nieustannie to jedno: nie bójcie sie, bo macie Matkę. Dziękujcie za Jego wielką troskę o was, za bezpieczeństwo, które wam daje, a które niedługo stanie się widoczne wobec katastrof, które doświadczą inne narody wokół was.
Jeszcze raz chcę wam przypomnieć, dzieci, prośbę mojego Syna, abyście się modlili z całego serca, gorąco, za tych, którzy będą ginąć, bo kiedy to się dziać będzie, nie chciałabym widzieć waszego wstydu i żalu z powodu zmarnowanych możliwości ratowania dusz ludzkich.
(Anna "Zaufajcie Maryi", wyd. Księży Marianów, Warszawa 1993)
9 maja 2010
"Przez Jej ręce miała być spełniona wola Chrystusa"
.
Pisze Maria z Agreda (XVII wiek):
"Objawienie to zostało mi udzielone po to, aby jeszcze lepiej poznana została godność naszej Królowej i żeby grzesznicy zostali skłonieni do uciekania się do Niej, jako do skarbniczki wszystkich bogactw, które Jej Syn i nasz Zbawiciel postanowił wraz z Ojcem Niebiańskim pomiędzy nas rozdzielać. Albowiem wszelka pomoc, która do nas przychodzi, staje się naszym udziałem za pośrednictwem Najświętszej Maryi Panny; jest Ona powołana do tego, aby rozdzielać wszystko swymi litościwymi i szczodrobliwymi rękoma.
Pan Jezus z krzyża świętego na Golgocie zwrócił się wewnętrznie do swego Ojca niebiańskiego w następującej modlitwie:
(...) "Teraz więc wielbię Cię mój wieczny Ojcze i wyrażam swą ostatnią wolę, która odpowiada Twej wiecznej i Boskiej.
Chcę aby na pierwszym miejscu wymieniona została moja Najczystsza Matka, która Mi dała życie ludzkie; czynię Ją przed wszystkimi innymi główną Spadkobierczynią wszystkich dóbr przyrodzonych, łaski i chwały, które do Mnie należą. Niechaj będzie niezawisłą Panią tych wszystkich dóbr, a co jako czyste stworzenie może przyjąć z dóbr łaski, zapewniam już Jej na przyszłość.
Jest też moją wolą, aby aniołowie i ludzie byli Jej własnością i aby posiadała nad nimi pełną władzę; wszyscy mają Jej słuchać i służyć Jej; również diabli mają Jej się lękać i być Jej podlegli. Mają Jej służyć wszystkie istoty nierozumne, niebiosa, gwiazdy, planety,żywioły i wszystkie istoty żyjące: ptaki, ryby, inne zwierzęta i wszystko, co żyje na ziemi. Ustanowiłem Ją Panią nad tym wszystkim, a wszystkie stworzenia mają Ją wysławiać i wielbić.
Jest również moją wolą, aby była Skarbniczką i Rozdawczynią wszystkich dóbr, które zawarte są w niebie i na ziemi. Wszystko, co zaleci i rozporządzi w Kościele względem moich dzieci, ludzi, będzie zatwierdzone w niebiosach przez Trzy Boskie Osoby, a czego zażąda dla śmiertelników teraz i po wszystkie czasy, spełnimy to według jej woli i Jej rozporządzenia (...)"
("Mistyczne Miasto Boże", Maria z Agredy, rozd. XLII)
Pisze Maria z Agreda (XVII wiek):
"Objawienie to zostało mi udzielone po to, aby jeszcze lepiej poznana została godność naszej Królowej i żeby grzesznicy zostali skłonieni do uciekania się do Niej, jako do skarbniczki wszystkich bogactw, które Jej Syn i nasz Zbawiciel postanowił wraz z Ojcem Niebiańskim pomiędzy nas rozdzielać. Albowiem wszelka pomoc, która do nas przychodzi, staje się naszym udziałem za pośrednictwem Najświętszej Maryi Panny; jest Ona powołana do tego, aby rozdzielać wszystko swymi litościwymi i szczodrobliwymi rękoma.
Pan Jezus z krzyża świętego na Golgocie zwrócił się wewnętrznie do swego Ojca niebiańskiego w następującej modlitwie:
(...) "Teraz więc wielbię Cię mój wieczny Ojcze i wyrażam swą ostatnią wolę, która odpowiada Twej wiecznej i Boskiej.
Chcę aby na pierwszym miejscu wymieniona została moja Najczystsza Matka, która Mi dała życie ludzkie; czynię Ją przed wszystkimi innymi główną Spadkobierczynią wszystkich dóbr przyrodzonych, łaski i chwały, które do Mnie należą. Niechaj będzie niezawisłą Panią tych wszystkich dóbr, a co jako czyste stworzenie może przyjąć z dóbr łaski, zapewniam już Jej na przyszłość.
Jest też moją wolą, aby aniołowie i ludzie byli Jej własnością i aby posiadała nad nimi pełną władzę; wszyscy mają Jej słuchać i służyć Jej; również diabli mają Jej się lękać i być Jej podlegli. Mają Jej służyć wszystkie istoty nierozumne, niebiosa, gwiazdy, planety,żywioły i wszystkie istoty żyjące: ptaki, ryby, inne zwierzęta i wszystko, co żyje na ziemi. Ustanowiłem Ją Panią nad tym wszystkim, a wszystkie stworzenia mają Ją wysławiać i wielbić.
Jest również moją wolą, aby była Skarbniczką i Rozdawczynią wszystkich dóbr, które zawarte są w niebie i na ziemi. Wszystko, co zaleci i rozporządzi w Kościele względem moich dzieci, ludzi, będzie zatwierdzone w niebiosach przez Trzy Boskie Osoby, a czego zażąda dla śmiertelników teraz i po wszystkie czasy, spełnimy to według jej woli i Jej rozporządzenia (...)"
("Mistyczne Miasto Boże", Maria z Agredy, rozd. XLII)
Subskrybuj:
Posty (Atom)